|
Ekshumacja żołnierzy
niemieckich w Kunowie
09 .10.2010
Dziewiątego
października 2010 roku udaliśmy się do
miejscowości Kunowo w powiecie gostyńskim.
Teren, na którym prowadzone były poszukiwania to
cmentarz katolicki. W jego narożniku według
świadków znajdować miał się okop, w którym
pochowano około 6 żołnierzy niemieckich. Dzień
słoneczny lecz chłodny. Przy poszukiwaniach
skorzystaliśmy z koparki, dzięki której mieliśmy
nadzieję zlokalizować mogiłę. Choć teren do
sprawdzenia nie był duży nie od razu udało się
zlokalizować szukane miejsce. Szczątki zostały
namierzone na samym początku okopu. Były
poukładane na całym jednym jego prostym odcinku.
Okazało się, że w tym miejscu pochowano 5-ciu
żołnierzy. Udało się też znaleźć 3 czytelne
nieśmiertelniki- jeden z nich należał do
marynarza, który służył na trałowcu, a
zarejestrowany był przy dowództwie Akwenu Morza
Bałtyckiego, jak i kilka rzeczy świadczących o
żołnierskim pochówku typu: guziki, haki
mundurowe czy resztki szelek.
JAK ZGINĘLI -
Okop który posłużył mieszkańcom Kunowa do
pochowania ciał żołnierzy był stanowiskiem
przygotowanym do obrony od strony głównej drogi
prowadzącej od Dolska do Gostynia. Wiadomo, iż
nie spełnił on swojej roli gdyż pierwsze
czołówki czerwonej armii w postaci zwiadu
pancernego, 2 czołgi wjechały do Kunowa 19
stycznia od strony Mszczyczyna jakieś 150 metrów
za wspomnianym okopem. Dojeżdżając do głównego
skrzyżowania, po wybuchu pocisku artyleryjskiego
na jego środku zmuszone były do wycofania się.
Powrót wojsk radzieckich nastąpił około 25
stycznia i prawdopodobnie właśnie wtedy
nastąpiło starcie z nielicznymi już żołnierzami
Wehrmachtu. Ciała z wioski pozbierali mieszkańcy
i pochowali w okopie, który wtedy był jeszcze
usytuowany na polu. Według niektórych świadków
pochówek żołnierzy niemieckich miał zaobserwować
żołnierz radziecki i serią z pepeszy przegonił
ludzi chcących pochować ciała. Dopiero po kilku
dniach dokończono grzebać zmarłych.
»
powrót do listy poszukiwań |